Ekstrakt piwa oraz skala plato 2 lutego 2016 – Kategoria: Artykuły

Tylna etykieta każdego piwa dostarcza nam trzech ważnych informacji o jego zawartości. Pierwszą z nich jest skład trunku, drugą jego ”moc”, czyli procentowa zawartość alkoholu i wreszcie trzecia, której dziś przyjrzymy się nieco mocniej. Chodzi o tajemniczą zawartość ekstraktu – wartość którą każdy widział dziesiątki razy, ale w 90% przypadków tak naprawdę nie widział, co liczba ta oznacza.

W poprzednim wpisie przybliżyliśmy Wam nieco proces powstawania piwa. Jednym z jego etapów było zacieranie, którego nie opisaliśmy zbyt dokładnie. Nie obawiajcie się, z czasem na pewno do tego wrócimy. Na potrzeby dzisiejszego wpisu zaznaczymy tylko, że w trakcie zacierania, specjalne enzymy przerabiają skrobię zawartą w jęczmieniu na cukier. Wówczas również można zmierzyć jego ilość, a wskazaną wartość podać w skali Plato. Zatem, ekstrakt podany na butelce, to procentowa zawartość cukru w brzeczce, zanim poddany zostanie chmieleniu, fermentacji i filtracji.

Skala Plato, która została przed chwilą wspomniana, zwyczajowo podawana jest właśnie w skali procentowej i w chwili obecnej uznawana jest za podstawową, chociaż nie jedyną, do obliczenia zawartości ekstraktu. Aby ją wyliczyć, wystarczy masę ekstraktu podzielić przez masę brzeczki, a następnie otrzymany wynik pomnożyć razy sto i wynik podać w procentach. Proste, prawda?

Istnieje jeszcze skala Hallinga, rzadziej obecnie używana, w której obliczać trzeba gęstość roztworu cukru. Powszechnie uważa się, że skala ta jest mniej dokładna od Plato, jednak znajdują się przypadki, gdy to właśnie metoda zaproponowana w 1843 roku przez Karla Hallinga okazuje się bardziej użyteczna.

Uznało się, że jeden procent zawartości ekstraktu w piwie tożsamy jest z jednym stopniem Plato. Oznacza to, że trunek o zawartości ekstraktu na poziomie 11,7% mieści się na jedenastym stopniu skali Plato. Jak to zwykle bywa, ”co kraj to obyczaj”. W Polsce zdecydowanie dominują piwa ulokowane na dwunastym stopniu omawianej skali. Nasi południowi sąsiedzi preferują piwa nieco lżejsze i dlatego największą popularnością cieszą się te rodzaje, które mieszczą się na dziesiątym stopniu Plato. Niemcy z kolei najchętniej kupują złocisty napój, który mieści się na jedenastym stopniu skali.

Na koniec warto wspomnieć także o wymogach imprez masowych w Polsce. Wprowadzone w 2011 roku przepisy zaznaczają wyraźnie, że na tego typu wydarzeniach dostępne mogą być piwa tylko o niskiej zawartości alkoholu, której górna granicę ustalono w wysokości 3,5%, co odpowiada zazwyczaj siódmemu lub ósmemu stopniowi skali Plato. Jeśli więc będąc na koncercie kupiliście piwo i uznaliście, że jest ”rozwodnione”, nie byliście aż tak bardzo w błędzie :)